10 czerwca 2021

Arkadiusz Stelmach: Globaliści chcą „zwijać” światową gospodarkę

(Fot. PCh24TV )

Polska od długiego czasu jest wprzęgnięta w zglobalizowany światowy system, można powiedzieć – antygospodarczy. Jego brandem jest hasło zrównoważonego rozwoju – mówił Arkadiusz Stelmach, wiceprezes Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Księdza Piotra Skargi podczas debaty poświęconej Wielkiemu Resetowi.

 

Gospodarz konferencji zachęcił słuchaczy do zapoznania się z pojęciem zrównoważonego rozwoju. Pod atrakcyjnie i przyjaźnie brzmiącym hasłem kryje się bowiem groźna rzeczywistość globalistycznej ideologii.

Wesprzyj nas już teraz!

Innym zaklęciem piewców Wielkiego Resetu jest pojawiające się coraz częściej w publicznym obiegu sformułowanie degrowth (regresu), czyli idea ekonomicznego „zwijania się”, totalnego ograniczenia rozwoju i konsumpcji.

– Polska to kraj należący do organizacji międzynarodowych takich jak ONZ czy Unia Europejska, które realizują te koncepcje, podobnie jak Klub Rzymski czy Światowe Forum Ekonomiczne. To radykalna ideologia odwracająca zupełnie znany dotychczas przez ludzkość paradygmat rozwojowy – przestrzegał wiceprezes SKCh.  

– Oni uznali, że ludzkość nie może się dalej rozwijać. Za Malthusem uznali, że zasoby Ziemi są ograniczone a ludzkość cały czas populacyjnie rośnie i niedługo osiągnie liczbę 11 miliardów – przybliżał słuchaczom założenia groźnego prądu myślowego, którego jednym z głównych założeń jest depopulacja.

Maltuzjaniści roszczą sobie prawo do narzucania mniej zamożnym, rozwijającym się krajom daleko idących ograniczeń. W ich przekonaniu, ubożsi nie mają prawa do rozwoju, bogacenia się, zwiększania swego potencjału ekonomicznego. – Oni mówią: to niemożliwe, by te państwa osiągnęły taki poziom dobrobytu jak my, bo to będzie szkodzić Ziemi. Proszę państwa, jaka to jest pycha i arogancja – podkreślał Arkadiusz Stelmach.

W dalszej części dyskusji wiceprezes SKCh zwrócił też uwagę na zjawisko rozmywania odpowiedzialności za decyzje dotyczące zbiorowości ludzkich, a także utajniania kręgów władzy. – Na skutek procesów globalizacyjnych państwa świata są włączane w globalne zarządzanie. Sformułowania typu „global government” czy „zarządzanie sprawami” pojawiają się w oficjalnych dokumentach międzynarodowych instytucji – mówił.

– Mamy nieraz wrażenie, że ci nudziarze z ONZ, stosujący dziwny ezopowy język, wymyślają nowe terminy typu: „jakość życia”, „zrównoważony rozwój”, „prawa reprodukcyjne i seksualne”, i tak dalej, coś sobie tylko mówią na swoich konferencjach. Po latach jednak okazuje się, że pod tym, co oni wówczas dla nas upichcili, podpisują się przedstawiciele poszczególnych rządów, państw, i wdrażają to – zauważył współorganizator konferencji. Globaliści – całkowicie wbrew chrześcijańskiej koncepcji pomocniczości – aspirują do roli gremiów decydujących o nawet najdrobniejszych aspektach życia ludzi.

RoM

 

 

 

 

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij
Komentarze(10)

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie