24 kwietnia 2021

Francja: imigrant z Tunezji zamordował policjantkę. Zradykalizował się w czasie „lockdownu”

(Fotograf: GONZALO FUENTES/Reuters)

We francuskim mieście Rambouillet, 36-letni imigrant z Tunezji, zamordował na komisariacie policji pracującą tam kobietę. Funkcjonariuszka policji prywatnie była matką dwójki dzieci. Media podają, że napastnik zradykalizował się podczas „lockdownu” i czasu ograniczeń związanych z koronawirusem.

Okazuje się, że nawet izolacja i pandemia mogą być podglebiem rozwoju terroryzmu. Według francuskich mediów niejaki Dżamel Gorchane, obywatel Tunezji „zradykalizował się” właśnie podczas ograniczeń związanych z koronawirusem. 36-letni Tunezyjczyk, który przybył do Francji w 2009 r., 10 lat później skorzystał z wyjątkowego zezwolenia na pobyt ze względu na uzyskane zatrudnienie. W grudniu 2020 otrzymał już normalną, roczną kartę pobytu. W piątek zabił nożem policjantkę, matkę dwójki dzieci na komisariacie.

Zamach w Rambouillet potępił premier Jean Castex jako „atak terrorystyczny” na urzędnika państwa, który został „tchórzliwie zamordowany”. Wstrząs społeczny w tym przypadku przypomina wydarzenia po dekapitacji w ubiegłym roku nauczyciela Samuela Patty’ego, który pokazywał uczniom w szkole karykatury Mahometa.

Rambouillet to historyczne miasto w departamencie Yvelines, który leży w regionie paryskim. Dżamel Gorchane wszedł na posterunek i dwukrotnie dźgnąl policjantkę w gardło. Został zastrzelony przez brygadiera obecnego na miejscu zbrodni.

Napastnik pochodził z regionu Sousse, we wschodniej Tunezji. Według źródeł policyjnych pracował jako kurier i od kilku lat mieszkał pod Rambouillet razem z ciotką. Miał co najmniej dwóch braci, w tym bliźniaka. Nie figurował w aktach policji i służb wywiadowczych. Na swojej stronie na Facebooku od kilku lat publikował posty potępiające tzw. islamofobię.

Od kwietnia 2020 r., w okresie pandemii zaczął jednak tylko umieszczać w mediach społecznościowych modlitwy i wersety Koranu. 24 października, osiem dni po zabójstwie Samuela Paty’ego przez islamistę – Czeczena, Tunezyjczyk zmienił dane na profilu i przyłączył się do akcji „Szanuj Mahometa, Proroka Boga”. Śledczy analizują jego komputer i telefony.

W czasie ataku na komisariacie napastnik miał krzyknąć „Allahu Akbar”, po czym śmiertelnie dźgnął 49-letnią policjantkę Stephanie M. Śledztwo przejęła prokuratura antyterrorystyczna oraz Generalna Dyrekcja Bezpieczeństwa Wewnętrznego (DGSI).

Politycy komentują ten atak słowami „przerażenie”, „złość”, „zdziwienie”. Warto dodać, że jeszcze w piątek 23 kwietnia na miejsce zbrodni udali się premier Jean Castex i minister spraw wewnętrznych Gérald Darmanin. Kondolencje rodzinie przekazał prezydent Emmanuel Macron. „Nie zrezygnujemy z walki z terroryzmem” – napisał na Twitterze. „Nie można już tego dłużej znosić” – komentowała szefowa partii Zjednoczenie Narodowe – Marine Le Pen. Jednak dla lewicowego polityka Melenchona, szefa partii Zbuntowana Francja nie było to już „odrażające morderstwo”, ale zupełnie „zwykłe”.

Zbrodnia może mieć jednak duże konsekwencje. We Francji toczy się debata wokół ustawy o walce z separatyzmem islamistycznym, której zapisy były ostatnio łagodzone, by nie być posądzonym o stygmatyzację muzułmanów i tzw. islamofobię. Teraz zwolennicy ostrych środków zyskują dodatkowe argumenty. W ostatnim czasie na fali ruchu Black Lives Matter, policja francuska stała się obiektem licznych ataków ze strony lewicy. Teraz politycy apelują o solidarność z funkcjonariuszami i szacunek dla tej formacji. Po ataku na Rambouillet wzmocniono ochronę przed posterunkami policji i żandarmerii.

 

BD

WMa

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij
Komentarze(10)

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie