30 kwietnia 2021

Sędzia „od Sorosa” nie wejdzie do składu ETPC. Rada Europy odrzuciła kandydaturę

(Fot.: Gordon Welters / Laif / Forum)

Do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka nie wejdzie sędzia zatrudniony przez Open Society Foundations George’a Sorosa. Zaproponowała go – jako jednego z trzech kandydatów – Belgia.

Zgodnie z raportem Europejskiego Centrum Prawa i Sprawiedliwości (ECLJ), wielu sędziów Europejskiego Trybunału Praw Człowieka ma bliskie powiązania z lewicowym miliarderem George’m Sorosem i jego Fundacjami Open Society.

Tym razem Zgromadzenie Parlamentarne Rady Europy odrzuciło kandydaturę kolejnego pracownika Sorosa i wybrało Frédérica Krenca, który ma być „mniej politycznym i bardziej kompetentnym” sędzią.

„W dniu 20 kwietnia 2021 roku Zgromadzenie Parlamentarne Rady Europy wybrało nowego belgijskiego sędziego ETPCz. Wśród trzech kandydatów zaproponowanych przez rząd belgijski był – jak to często bywa – prawnik zatrudniony przez Fundacje Open Society George’a Sorosa. Jednak po raz pierwszy od dłuższego czasu nie zaakceptowano kandydata Społeczeństwa Otwartego, pomimo jego znacznej siły finansowej i politycznej. Ostatecznie wybrano belgijskiego prawnika, mniej politycznego i bardziej kompetentnego: pana Frédérica Krenca, przy poparciu 148 głosów przeciw 81 na pracownika Open Society i 29 głosów na Sylvie Saroléa. To zwycięstwo niezależności Trybunału i owoc raportu ECLJ w sprawie organizacji pozarządowych i sędziów ETPCz ” – tak uważa organizacja, która przygotowała raport.

Grégor Puppinck, szef ECLJ podkreślił przy okazji, że ​​ambasadorowie 47 państw członkowskich Rady Europy „właśnie przyjęli oficjalny tekst uznający prawdziwość raportu ECLJ o powiązaniach sędziów ETPCz z lewicowymi organizacjami pozarządowymi. Zgodzono się dokonać przeglądu skuteczności obecnego systemu wyłaniania kandydatów na sędziów do Trybunału, co ma nastąpić do końca 2024 roku”.

Rada Europy przyznała, że ​​istnieje problem z ideologiczną bliskością sędziów z  Fundacjami Społeczeństwa Otwartego. Dowody przedstawione przez ECLJ są przytłaczające.

Paul Smeaton z LifeSite przypomina, że Fundacje Społeczeństwa Otwartego Sorosa „są tylko jednymi ze środków wykorzystywanych przez miliardera Sorosa do forsowania lewicowych spraw w całej Europie, w Stanach Zjednoczonych i na całym świecie, w tym aborcji, eutanazji, kontroli populacji, „małżeństw” osób tej samej płci, transseksualizmu i nie tylko.”

Fundacje żydowskiego miliardera, który mocno jest zaangażowany w propagowanie progresywnej agendy, są mocno osadzone w UE i USA. Wydaje on 940 milionów dolarów rocznie w 100 różnych krajach, w tym 150 milionów dolarów rocznie przeznaczanych jest na finansowanie lewicowego American Civil Liberties Union (ACLU), wiodącej firmy aborcyjnej Planned Parenthood i innych liberalnych organizacji.

Przyczyniają się one m.in. do wywoływania społecznych niepokojów i prowokowania zamieszek np. Black Lives Matter, której propaganda sięga daleko poza granice Stanów Zjednoczonych.

Według raportu ECLJ, „co najmniej 22 ze 100 sędziów, którzy pełnili swoje funkcje  od 2009 r., to byli pracownicy lub liderzy Open Society Foundations (OSF) lub kilku organizacji pozarządowych założonych bezpośrednio przez OSF: Helsinki Committees, International Commission of Jurists, Amnesty International, Human Rights Watch, Interights i A.I.R.E. Centre”.

Wśród nich „Fundacja Społeczeństwa Otwartego wyróżnia się liczbą powiązanych z nimi sędziów (12) oraz faktem, że faktycznie finansuje pozostałe sześć organizacji wskazanych w tym raporcie.”

Skandalem jest, że sędziowie ci zajmowali się – wg wyliczeń ECLJ – co najmniej 88 sprawami, w które zaangażowane były związane z nimi organizacje pozarządowe. Tym samym byli ono zarówno sędziami, jak i stronami w sprawach.

Puppinck pisze: „Rewelacje zawarte w tym raporcie są niezwykle poważne; krążyły po całym świecie, ale spotkały się również z milczeniem ETPCz i odmową Komisji Europejskiej oraz niektórych rządów udzielenia merytorycznej odpowiedzi, aż do zaprzeczenia dowodom. Najważniejsze poparcie dla raportu pochodzi od pana Ławrowa, rosyjskiego ministra spraw zagranicznych”- czytamy.

47 ambasadorów reprezentujących państwa członkowskie Rady Europy, jednak ostatnio zareagowało po otrzymaniu „trzech zawstydzających pytań posłów na temat systemowego problemu konfliktu interesów między sędziami a organizacjami pozarządowymi” i w sprawie „przywrócenie integralności Europejskiego Trybunału Praw Człowieka.”

W swoich pytaniach parlamentarzyści zwrócili uwagę na niewielką liczbę europejskich sędziów, którzy wcześniej byli faktycznymi sędziami i zarzucili ETPCz, że przywiązuje zbyt dużą wagę do prawników reprezentujących lobbystów. Ponadto potępili brak skutecznej procedury wyłączania sędziów w przypadku konfliktu interesów.

Barna Pál Zsigmond zapytał, „jakie środki podejmie Komitet Ministrów w kontekście reformy Trybunału, aby zaradzić słabościom systemu i przywrócić wiarygodność Trybunału?”

Ambasadorzy stwierdzili, że konieczne będzie „dalsze zapewnianie najwyższego standardu kwalifikacji, niezależności i bezstronności sędziów Trybunału”, opisując również „środki podjęte w tym celu”. Dodali, że „do końca 2024 r. w świetle dalszych doświadczeń, poddana zostanie ponownej ocenie skuteczność obecnego systemu doboru i wyboru sędziów Trybunału”.

Sugeruje się, by sędziowie ETPCz składali deklaracje o braku konfliktu interesów przy staraniu się o nowe funkcje. Grégor Puppinck powiedział francuskiemu dziennikowi „Le Figaro,” że ten i inne wnioski raportu „zostały w sposób dorozumiany zaakceptowane przez Komitet Ministrów”, ponieważ żaden z nich nie został odrzucony w pisemnej odpowiedzi skierowanej do trzech parlamentarzystów.

Ale kampania na rzecz niezależnych sędziów jest daleka od zakończenia. ECLJ  ma „uważnie śledzić przegląd mechanizmu wyboru sędziów i dopilnować, by jego zalecenia zostały wzięte pod uwagę”.

Ponadto organizacja ma wystąpić z wnioskiem, by zmienić procedury w celu możliwości wyłączenia stronniczych sędziów  o określonych poglądach politycznych.

8 kwietnia ECLJ skierowało – za pośrednictwem posłów – dwa nowe pytania pisemne do ambasadorów.  Pierwsze z nich kwestionuje praktyczną niemożność wystąpienia o odwołanie sędziego Europejskiego Trybunału Praw Człowieka.

Maja Vukićević z Czarnogóry przypomniała w swojej interpelacji, że poseł Zgromadzenia Parlamentarnego Milan Knežević skierował pisemne zapytanie do Komitetu Ministrów (nr 748 z dnia 24 kwietnia 2020 r.) w sprawie środków, jakie Komitet zamierza podjąć w celu uniknięcia konfliktu interesów niektórych sędziów Europejskiego Trybunału Praw Człowieka.

„Rzeczywiście, niektórzy sędziowie zajmowali się sprawami wniesionymi lub wspieranymi przez organizacje pozarządowe, z którymi współpracowali. Pan Knežević podał przykład sprawy, w której sędzia Màrtiņš Mits znajdował się w sytuacji konfliktu interesów. W dniu 2 lutego 2021 r., dziewięć dni po wygaśnięciu mandatu pana Kneževicia w Zgromadzeniu, Trybunał uznał za niedopuszczalną skargę, którą złożył (nr 54228/18). Sędzia Mits rozstrzygał w tej sprawie. W mediach pan Knežević zakwestionował bezstronność Trybunału, ponieważ sędzia Mits mógł być motywowany zemstą.

W swojej obecnej praktyce Trybunał pozbawia strony możliwości zwrócenia się z wnioskiem o wyłączenie sędziego, ponieważ generalnie informuje się o tożsamości sędziów rozpatrujących sprawę w momencie publikacji wyroku. W związku z tym strona nie może skutecznie zażądać wyłączenia sędziego.

Aby umożliwić wyłączenie, Trybunał powinien z wyprzedzeniem poinformować strony o składzie składu orzekającego w ich sprawie, zgodnie z zasadą jawności postępowania przewidzianą w art. 6 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka” – zaznaczyła Vukićević, pytając,  co „Komitet Ministrów zamierza zrobić w ramach reformy Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, aby chronić prawo stron do wnoszenia o wyłączenie z orzekania sędziego?”

Drugie pytanie dotyczy niemożności złożenia wniosku o rewizję niektórych wyroków Trybunału.

Marko Kovačević zaznaczył, że „zgodnie z Regulaminem Europejskiego Trybunału Praw Człowieka strona może zwrócić się do Trybunału o zmianę wyroku w przypadku wykrycia faktu, który ze swej natury może mieć decydujący wpływ (§ 80.1).

Jednak wniosek o rewizję nie jest możliwy w przypadku decyzji. Jeżeli strona odkryje fakt, który może mieć decydujący wpływ na rozstrzygnięcie, jak miało to miejsce w przypadku niektórych niedawnych orzeczeń Trybunału, strona ta nie może żądać jego rewizji.

W sprawie Knežević przeciwko Czarnogórze (54228/18) fakt ten był taki, że sędzia Màrtiņš Mits był w tej sprawie. Pan Knežević w przeszłości mocno skrytykował pana Mitsusa i skierował pisemne pytanie do Komitetu Ministrów (nr 748 z dnia 24 kwietnia 2020 r.) w sprawie jego braku bezstronności w sprawach Trybunału.

W następstwie tej poważnej krytyki pan Mits mógł być motywowany zemstą i mógł być stronniczy w sprawie Kneževicia. W każdym razie skarżący ma uzasadnione powody, by sądzić, że fakt, iż sędzia Mits orzekał w sprawie, mógł mieć decydujący wpływ na orzeczenie Trybunału.

W ostatnich sprawach przeciwko Szwecji, Grimmark (43726/17) i Steenowi (62309/17) skarżący odkryli również, że sędzia Erik Wennerström orzekał w ich sprawie, mimo że pracował dla rządu szwedzkiego. Fakt, że pan Wennerström popierał stronniczość jednej ze stron, mógł mieć decydujący wpływ na decyzję Trybunału”- zaznaczył Kovačević, zwracając się do Komitetu Ministrów z pytaniem, „czy zamierza rozszerzyć środek prawny o decyzję o dopuszczalności rewizji orzeczeń?

Źródło: lifesitenews.com

AS

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij
Komentarze(1)

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie