9 czerwca 2021

Niemieckie żądania spotkały się z mocną ripostą. Premier Orban ostro o berlińskich planach w sprawie spójności europejskiej

(Fotograf: TOBY MELVILLE/Archiwum: Reuters/FORUM )

Po reakcji szefa niemieckiej dyplomacji ministra  Heiko Massa na blokowanie przez Węgry wspólnej polityki zagranicznej UE, premier Viktor Orbán zganił niemiecką lewicę za ataki na niego i stwierdził, że brukselska praktyka „fabrykowania i obnoszenia się z oświadczeniami” musi się skończyć.

Premier Orbán napisał w specjalnym oświadczeniu, że uważa, iż ​​europejska lewica, kierowana przez niemiecką lewicę, atakuje Węgry „w okropnym tonie”, ponieważ ta „odmówiła podpisania wspólnego oświadczenia w sprawie Hongkongu”.

„Rozumiemy, jeśli jakieś państwo członkowskie chce pokazać papier z logo UE, motywowane wewnętrzną polityką. Ale to też ma swoje granice” – dodał, nawiązując do potajemnie publikowanych, ocenzurowanych materiałów z czasów sowieckich.

Wesprzyj nas już teraz!

„Nasze osiem wspólnych oświadczeń zostało jak dotąd zmiecionych i tak też się stało w przypadku Chin. To dziewiąte oświadczenie to także kpina. Wyglądamy jak żałosne papierowe tygrysy, a świat śmieje się z nas po wypowiedziach bez konsekwencji” – komentował.

„W ostatnich latach ta wspólna polityka zagraniczna motywowana polityką wewnętrzną doprowadziła do śmieszności polityką zagraniczną Unii Europejskiej” – podkreślił.

Wcześniej niemiecki minister spraw zagranicznych Heiko Maas powiedział na dorocznym spotkaniu ambasadorów Niemiec w Berlinie, że „nie możemy pozwolić, abyśmy stali się zakładnikami ludzi, którzy pętają europejską polityką zagraniczną swoim wetem.”

 „Jeśli to zrobimy, to prędzej czy później zaryzykujemy spójnością Europy. Weto musi zostać wycofane, nawet jeśli oznacza to, że możemy zostać przegłosowani” – dodał, apelując o zniesienie zasady jednomyślności we wspólnej polityce zagranicznej i wprowadzenie w jej miejsce głosowania kwalifikowaną większością.

Szef węgierskiego rządu wskazał, że najwyższy czas, aby „zamiast oświadczeń w zakresie polityki zagranicznej produkowanych przez biurokratów, prawdziwi przywódcy Europy, realni liderzy kształtujący politykę zagraniczną, czyli szefowie państw i rządów wzięli w swoje ręce wielkie strategiczne kwestie, jak to miało miejsce ostatnio na Radzie Europejskiej w sprawie Rosji”.

„Będziemy korzystać z naszych praw gwarantowanych traktatami Unii Europejskiej, działać zgodnie z zasadą lojalnej współpracy i pracować nad przywróceniem wagi i autorytetu europejskiej polityce zagranicznej. Popieramy inicjatywy, które mają na celu kształtowanie strategicznej suwerenności i autonomii Europy” – konstatował Orbán.

Swoje oświadczenie zakończył wezwaniem, by powstrzymać działającą w amoku europejską lewicę.

Źródło: euractiv.com

AS

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij
Komentarze(0)

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie