1 lipca 2019

Zapomniane, ale obowiązujące, czyli ekskomunika dla komunistów i ich współpracowników

(fot. pixabay)

1 lipca roku 1949 Święte Oficjum wydało dekret przypominający, że zwolennicy komunizmu oraz ich współpracownicy podlegają ekskomunice. Chociaż mało kto o tym pamięta, zarówno dokument sprzed równo 70 lat, jak i inne elementy stanowiska Kościoła w sprawie komunizmu, pozostają aktualne i dziś.

 

Kościół reagował na komunistyczne zagrożenie od chwili pojawienia się nowej rewolucyjnej  ideologii. Najbardziej znanym papieskim nauczaniem dotyczącym owej doktryny jest encyklika Divini Redemptoris. Dokument Piusa XI został ogłoszony w roku 1937, a więc w momencie, gdy już od 20 lat założenia Marksa i Engelsa, choć zmodyfikowane i „dostosowane” do warunków Europy Wschodniej, realizowano w Rosji. Moskwa była wtedy zresztą ponownie aktywnym graczem na politycznej mapie Starego Kontynentu, korzystając w swoich działaniach także z naiwnych i przez to podatnych na prosowieckie ukąszenie zachodnioeuropejskich intelektualistów.

 

II wojna światowa i pokonanie jednego złego systemu (pogańsko-satanistycznych Niemiec) przez drugi zły system (bezbożny Związek Sowiecki) nie zmieniły niczego w podejściu Kościoła do „ojczyzny światowego proletariatu” oraz stojącej za „czerwonym” imperium ideologii. O zmianie nie mogło być mowy, skoro fałszywa i stojąca w opozycji do chrześcijańskiej komunistyczna antropologia pozostawała ciągle w mocy. Czasy po 1945 były jednak inne.

 

Doświadczenie starcia dwóch imperiów zła, wyraźne umocnienie się komunizmu w Europie (w tym w państwach katolicki) oraz popularność „antyfaszyzmu” na Zachodzie spowodowała, że przez Kościołem stanęły nowe wyzwania. „Czerwone” zło dało o sobie znać m.in. w grudniu roku 1948, gdy policja polityczna komunistycznych Węgier aresztowała prymasa Węgier kardynała Josefa Mindszentyego.

 

Kilka miesięcy później – 1 lipca roku 1949 – z polecenia papieża Piusa XII Święte Oficjum opublikowało dekret podkreślający materialistyczną i antychrześcijańską naturę komunizmu. Wtedy też przypomniano konsekwencje wynikające z wyznawania i propagowania komunizmu lub współpracowania z komunistami – ekskomunika i odmowa udzielania sakramentów. Nie był to oczywiście ostatni antykomunistyczny głos papieży, chociaż na Soborze Watykańskim II zabrakło stanowczego potępienia ideologii.

 

Swoiste soborowe „milczenie” nie zmienia jednak przeszłości. Dekret z 1 lipca roku 1949 powstał i nadal obowiązuje wszystkich katolików. Wciąż w mocny pozostaje uznanie przez Magisterium Kościoła komunizmu za ideologię antychrześcijańską, bezbożną i groźna dla ludzkiej duszy oraz całych narodów.

 

Dokument sprzed 70 lat i inne elementy katolickiego nauczania w sprawie komunizmu pozostają aktualne dziś także dlatego, że jesteśmy obecnie świadkami ofensywy ideologii w nowej odsłonie. Obecnie bowiem mało który polityk lewicy mówi o rozkułaczaniu, parcelacji gruntów, nacjonalizacji środków produkcji czy określa wiarę jako „opium dla ludu”. Współczesny komunizm nie zabiega nawet o prawa robotników, gdyż ich miejsce zajęli homoseksualiści, ostatnio coraz wyraźniej wypierani przez… przyrodę. Stąd też zamiast walką klas lewica kusi dzisiejszych naiwnych ćwierć-intelektualistów walką płci, a niegdysiejsze faktyczne problemy materialne pracowników najemnych zastąpiły wyimaginowane problemy dotyczące braku przywilejów dla rozmaitych grup mniejszościowych. Również religia jest w warstwie retorycznej traktowana inaczej, a pewne wyznania zyskały nawet – jako mniejszościowe – status chronionych przez parasol politycznej poprawności. Postępowcy ciągle jednak walczą z katolicyzmem – choć stosują inne, bardziej subtelne metody. Mimo tego współczesne działania bardzo często są groźniejsze, gdyż zabijają ducha.

 

To wszystko powoduje, że dzisiaj – chociaż od rozpadu komunistycznego „imperium zła” minęły blisko trzy dekady – zagrożenie „czerwoną” ideologią nadal pozostaje aktualne. Jest to co prawda ideologia nieco odmienna, bo działająca w „białych rękawicach”, jednak bardzo często są to rękawice lekarza-abortera. Dawny komunizm zabijał rosyjskiego kułaka czy polskiego żołnierza wyklętego. Obecny – w imię fałszywie pojętej wolności – morduje dzieci w dziesiątkach krajów świata. Dlatego tym bardziej warto pamiętać o najskuteczniejszym lekarstwie dla ludzkości w XXI wieku – świętej wierze katolickiej i Nauczaniu Kościoła. Także nauczaniu dotyczącym bezbożnego komunizmu.

 

MWł

 

 

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij
Komentarze(0)

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie