18 listopada 2019

„Panie, pomóż nam być prawdziwie katolickimi”. Poruszająca modlitwa Benedykta XVI [ZOBACZ CAŁY TEKST]

(U.S. Department of Defense (original picture, cropped by Starus) [Public domain])

Benedykt XVI napisał modlitwę dedykowaną austriackiej diecezji Eisenstadt. Odnosi się w niej nie tylko do historii Kościoła, ale także do współczesnego kryzysu. „Także dzisiaj naszej wierze zagraża umniejszenie, poddające ją kryteriom tego świata i przez to odbierające jej wielkość. Panie, pomóż nam w tej godzinie być i pozostać prawdziwie katolickimi” – czytamy w modlitwie.

Diecezja Eisenstadt w 2020 roku będzie obchodzić 60-lecie swojego powstania. Modlitwa Benedykta XVI powstała na prośbę biskupa Ägidiusa Zsifkovicsa. Jak podkreślił hierarcha w wydanym z okazji jej publikacji oświadczeniu, „Benedykt XVI mimo swojego podeszłego wieku podarował Burgenlandowi niezwykły dar” (Burgenland to kraj związkowy ze stolicą w Eisenstadt na wschodzie Austrii). Modlitwa, wskazał biskup, jest „teologicznym skarbem” oraz „świadectwem najgłębszej mądrości oraz godnej podziwu wirtuozerii i wybitności, która zdolna jest do wyrażania spraw w tak niezrównanie jasny i ostry jak brzytwa sposób”.

Modlitwa została napisana 8 czerwca 2019 roku w klasztorze Mater Ecclesiae. Opublikowano ją 14 listopada. Poniżej prezentujemy jej nasze tłumaczenie.

 

Panie Jezu Chryste,

minęło ponad 1900 lat odkąd Ty, Wiekuiste Słowo Boże, wkroczyłeś w nasz czas i przyjąłeś ciało – stałeś się człowiekiem. Nie odłożyłeś człowieczeństwa jak ubrania, które miałbyś nosić tylko przez chwilę. Nie, przyjąłeś je aż do śmierci na krzyżu, poranione i znękane i jako Zmartwychwstały jesteś już na zawsze człowiekiem. Porównałeś siebie do ziarna pszenicy, które upada w ziemię, umiera i właśnie w ten sposób przekracza pojedynczość i nieustannie przynosi owoc. Jesteś wśród nas zawsze obecny w świętej Eucharystii, oddajesz się w nasze ręce i serca, tak, by mogła powstać nowa ludzkość. W ten sposób Twoje stanie się człowiekiem nie jest dla nas jakimś odległym wydarzeniem, ale dotyka każdego z nas, wzywa każdego z nas. Pomóż nam w coraz lepszym tego rozumieniu. Pomóż nam żyć i umierać w tajemnicy ziarna pszenicy i w ten sposób służyć pojawianiu się nowej ludzkości.

Zanim odszedłeś z tego świata do Ojca, by w ten właśnie sposób być z nami nowy, powierzyłeś uczniom misję pójścia na cały świat i chrzczenia ludzi w imię Ojca, Syna i Ducha Świętego. Przyjmowanie chrztu czyni z nas nową społeczność, Twój Kościół. Tak jak nam przepowiedziałeś, to Twoje nowe Ciało, obejmujące cały świat, wyróżnia się Twoją bliskością, która udziela temu Ciału ducha. [To Ciało] cechuje się też naszą słabością, pokonywaną przez nas z niemałym trudem. W tej godzinie naszej historii dziękujemy Ci za łaskę powołania nas do Twojego Kościoła. Dziękujemy Ci za piękno i wielkość, które poprzez [Kościół] w widzialny sposób wkroczyło na ten świat. Prosimy Cię ponadto: pomóż nam wytrzymać ciemność, wciąż i wciąż okrutnie działającą w tym świecie.

Dziękujemy za 60 lat, w których nasza obecna ojczyzna, Burgenland, stała się diecezją, swoją własną rodziną w wielkiej rodzinie Boga. Na końcu pierwszej wojny światowej wielki obszar dawnej Austrii, łączącej ze sobą liczne ludy, został rozdarty i podzielony na części. Nasza ojczyzna znajdowała się długo tam, gdzie teraz przebiega linia rozdarcia. Nasza diecezja wzrastała w ten sposób do nowej jedności z poszczególnych części. Dlatego jej misją jest także wieść różnorodne języki i rozmaite historie w stronę wewnętrznej jedności. Dziękujemy za to, że pod kierunkiem dobrych pasterzy nasza diecezja stała się miejscem pojednania, w której do pewnego stopnia widoczna jest łagodząca siła Twojej miłości.

Myślimy w tej godzinie o wszystkich sprawach [leżących] u początków wiary w naszej ojczyźnie, w której podarowałeś nam wielką postać świętego Marcina, biskupa Tour. Marcin urodził się w naszym kraju, ówczesnej rzymskiej prowincji Panonia, i poprzez swoje pochodzenie należy do nas na zawsze w szczególny sposób. Zgodnie z życzeniem swojego ojca został rzymskim żołnierzem i dzięki temu dotarł do Galii, na drugi koniec kontynentu. Spotkał Ciebie, Jezu Chryste, w postaci marznącego biedaka, a dzieląc się swoim płaszczem – moglibyśmy powiedzieć, swoim domem – poznał Ciebie od wewnątrz. W Hilarym z Poitiers podarowałeś mu wielkiego nauczyciela, który rozświetlił również jego rozum i dzięki temu uchronił go przed arianizmem. Tak zyskał [Marcin] ochronę przed ową fałszywą formą wiary chrześcijańskiej, która przekazywała młodym ludom umniejszony obraz naszego Pana i w związku z tym utrudniała dostęp do wielkości prawdziwej wiary. Po śladach świętego Hilarego święty Marcin raz jeszcze powrócił do swojej ojczyzny a potem, znowu podążając za nim, dotarł do Galii, gdzie dopełnił wielkiego dzieła swojego życia.

Także dzisiaj naszej wierze zagraża umniejszenie, poddające ją kryteriom tego świata i przez to odbierające jej wielkość. Panie, pomóż nam w tej godzinie być i pozostać prawdziwie katolickimi – w wielkości Twojej prawdy, żyć i umierać w Twoim byciu Bogiem [niem. Gott-Sein-red.]. Podaruj nam znowu odważnych biskupów, którzy poprowadzą nas ku jedności z wiarą i ze świętymi wszystkich czasów i pokażą nam, że w ten właśnie sposób czynimy zadość służbie pojednania, zleconej w szczególny sposób naszej diecezji. Panie Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami!

 

 

Pach

 

 

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij
Komentarze(0)

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie