17 stycznia 2020

Patriarchat Wenecji krytycznie o serialu Nowy papież. „To kpina z symboli religijnych”

(Materiały promocyjne serialu)

Patriarchat Wenecji bardzo krytycznie odniósł się do serialu „Nowy papież” – kontynuację serialu „Młody papież”.  Zdaniem Delegata Patriarchy ds. Dziedzictwa Kulturowego, Don Gianmatteo Caputo, nowy serial w reżyserii Paolo Sorrentiniego i produkcji HBO „kpi z symboli chrześcijańskich i ważnych dla religii miejsc”.

 

Większość zdjęć do serialu kręcono właśnie w Wenecji. Duchownym chodzi m.in. o sceny nakręcone w zabytkowym budynku klasztornym Fondazione Giorgio Cini na wyspie na Lagunie. To tam powstały zdjęcia na wpół rozebranych, tańczących zakonnic na tle świecącego, neonowego krzyża!

 

Cały serial, w którym w rolę papieża Jana Pawła III wcielił się John Malkovich, wywołuje co najmniej sprzeczne odczucia. Nawet biorąc pod uwagę fakt, że akcja serialu jest wynikiem dość bujnej fantazji jego reżysera. „Czasami można odnieść wrażenie, iż widzom zaprezentowano muzyczny wideoklip, którego akcja rozgrywa się w tak ważnym dla chrześcijan i życia duchowego Wenecjan, miejscu” – czytamy w wydanym przez Patriarchat w Wenecji oświadczeniu.

 

Do krytycznych uwag Patriarchatu dochodzi jeszcze jeden znaczący fakt – zbyt rzadkie wykorzystanie w serialu krzyża. Jak wyznał włoskim mediom sam reżyser, wcześniej zwrócił się on do Państwa Watykan o oficjalną zgodę na umożliwienie nakręcenia kilku scen na jego terenie. Stolica Apostolska odmówiła Sorrentiniemu. W efekcie producenci musieli zająć się „wyprodukowaniem” na potrzeby serialu takich „rekwizytów” jak bazylika Św. Piotra czy Kaplica Sykstyńska. Dzięki zgodzie władz Wenecji, Rzym i Watykan przeniesiono do miasta nad Laguną. Na razie Watykan nie odniósł się oficjalnie do najnowszego serialu HBO.

 

ChS

Źródło „Rai News 24”

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij
Komentarze(0)

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie