10 czerwca 2021

„Pogrobowiec Goebbelsa”, „gorszy od faszystów”. Skandaliczne słowa Hartmana o abp. Jędraszewskim

(Fot. Biuro Prasowe Archidiecezji Krakowskiej)

Znany antyklerykał postanowił po raz kolejny dać wyraz swojej nienawiści do chrześcijan, tym razem przyrównując abp. Marka Jędraszewskiego oraz przychylnych mu katolików do spadkobierców myśli ideowej Narodowosocjalistycznej Niemieckiej Partii Robotników. Czy w końcu zareagują władze uczelni, na której pracuje?

„Nie ma w Krakowie i Polsce miejsca dla nazistów, a już zwłaszcza nazistów reprezentujących organizację religijną, która brała udział w nazistowskiej napaści na Polskę we wrześniu 1939 r. i z histeryczną konsekwencją broniła Hitlera do samego końca, nie bacząc nawet na to, że tenże Hitler hurtowo mordował katolickich księży” – pisze prof. dr hab. Jan Hartman, komentując kilka wypowiedzi krakowskiego metropolity na łamach „Polityki”.

Samego hierarchę, pracownik naukowy katedry Filozofii i Bioetyki UJ nazwał „gorszym od samych faszystów”, gdyż „nie mówi językiem włoskich biskupów i papieży łaszących się do Mussoliniego, lecz językiem samego Hitlera”. Filozof wyraził nadzieję, że „prasa oraz ludzie dobrej woli, w tym katolicy, wreszcie się opamiętają i Jędraszewskiego spotka zasłużony ostracyzm”, w tym ze strony krakowskich uczelni oraz przedstawicieli ratusza.

Wesprzyj nas już teraz!

Przy okazji, Hartman nie przepuścił okazji do wylania wiadra nienaukowych i ideologicznych pomyj na głowę wszystkich wierzących, którzy „negują zbrodniczą działalność Kościoła”, „umniejszają roli papieskiego totalitaryzmu, gett żydowskich w państwie kościelnym i innych prześladowań w przygotowaniu Holokaustu”, oraz „relatywizują współpracę papiestwa z nazistami przed wojną, w czasie jej trwania i po jej zakończeniu”. Jego zdaniem, bierność w sprawie rzekomych rasistowskich słów Arcybiskupa jest wynikiem setek lat „propagandy”, prowadzących do utwierdzania „sumień zdegradowanych i w gruncie rzeczy pozbawionych sumienia mas” – jak ogólnikowo określił katolików w Polsce.

Hartman dziwi się brakowi reakcji na słowa hierarchy, wymyślając jakąś „zmowę milczenia” wokół osoby krakowskiego metropolity. A może po prostu nie każdy jest opętany tak wszechogarniającą nienawiścią do wszystkiego co Chrystusowe, katolickie i polskie? Być może zarzuty wobec kapłana urastają do tak gargantuicznych rozmiarów jedynie wtedy, gdy przyjmie się za punkt widzenia optykę „profesora”, uznającego w Kościele katolickim najgorsze przekleństwo świata?

Ton wypowiedzi, pogarda wobec ludzi wierzących, bezczelność i wylewająca się z tekstu nienawiść to kolejny dowód, że „największymi faszystami są antyfaszyści”. Ostatnio Grzegorz Braun został przez przedstawiciela lewicowo-liberalnego światopoglądu usunięty z debaty kandydatów na prezydenta Rzeszowa za określenie „szkolony psychopata”, w odniesieniu do działań ministra zdrowia Adama Niedzielskiego. Natomiast oskarżanie kościelnego hierarchy o ciągłość ideową z nazistowskimi zbrodniarzami, nadal uchodzi na sucho.

„Czysty rasizm, segregujący ludzi wedle ich biologicznego uposażenia i łączących wartości kulturowe z tożsamością biologiczną, jest czymś jeszcze bardziej haniebnym i niebezpiecznym. Jest również przestępstwem w świetle polskiego prawa, które zakazuje nawoływania do nienawiści na tle rasowym” – tłumaczy Hartman. Tak samo jak przestępstwem jest mowa nakłaniająca do nienawiści na tle religijnym. Być może już czas, by panem Hartmanem wreszcie zajęły się nie tylko władze uczelni, ale i prokuratura?

PR

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij
Komentarze(26)

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie
Więcej komentarzy