24 października 2020

Protest przeciwników obostrzeń antycovidowych. Brutalne działania policji, która użyła gazu

(Demonstracja przeciwko obostrzeniom epidemicznym, fot. Andrzej Hulimka/FORUM)

W Warszawie odbył się międzynarodowy Marsz o Wolność, w którym brali udział przeciwnicy wprowadzania obostrzeń związanych z koronawirusem. Atmosfera była na tyle gorąca, że policja kilkukrotnie zastosowała gaz pieprzowy. Funkcjonariusze użyli również siły i brutalnie zatrzymali część manifestantów.

 

Centrum Warszawy stało się w sobotę miejscem starcia policji z przeciwnikami obostrzeń związanych z koronawirusem. Dodajmy, że w Marszu o Wolność maszerowali nie tylko przeciwnicy ograniczeń antycovidowych, ale także zwolennicy poglądu, że COVID-19 jest fikcją i służy jedynie do realizacji konkretnych interesów. W Marszu brało udział prawdopodobnie kilka tysięcy osób, choć policja oficjalnie nie podaje takich statystyk. Manifestacja przerodziła się w starcia z funkcjonariuszami, którzy zatrzymali ponad 120 osób.

 

„Marsz o Wolność to marsz poparcia dla mądrej i odpowiedzialnej walki z koronawirusem” – to hasło widnieje na stronie zapraszającej na manifestację. Demonstracja rozpoczęła się na Placu Defilad, ale w związku z nieprzestrzeganiem zasad przewidzianych dla tzw. „czerwonej strefy”, funkcjonariusze nie pozwalali uczestnikom rozpocząć manifestacji. Reporter Radia Zet informuje, że na miejscu doszło do „pacyfikacji uczestników” przez funkcjonariuszy policji. Demonstracji wykrzykiwali antycovidowe hasła m.in.: „pandemia to ściema”, ale także „precz z komuną” oraz „precz z państwem policyjnym”.

 

Rzecznik Stołecznej Policji Sylwester Marczak powiedział, że niektórzy uczestnicy manifestacji zachowywali się agresywnie, wobec czego policja była zmuszona do użycia siły i tzw. środków przymusu bezpośredniego. „Podejmujemy zdecydowane działania wobec osób, które gromadząc się na pl. Defilad swoim zachowaniem naruszają zasady bezpieczeństwa związane ze stanem epidemii. Lekceważące i jaskrawe naruszanie przepisów to powód naszej reakcji” – brzmi oficjalny komentarz Stołecznej Policji, zamieszczony w serwisie Twitter.

 

Marsz o Wolność ostatecznie wyruszył ulicami Emilii Plater, Świętokrzyską i Marszałkowską w kierunku Placu Bankowego. Zgromadzenie było obstawiane przez niezwykle liczną grupę funkcjonariuszy. Do poważnych zamieszek doszło już na Placu Bankowym, gdzie policja użyła gazu pieprzowego. Próbowano również rozbić demonstrację, a część manifestantów zatrzymano, używając środków przymusu bezpośredniego. Warto dodać, że w bezpośredniej odległości od manifestantów znajdowało się co najmniej kilkadziesiąt wozów policyjnych.

 

Uczestnicy protestów zwracają uwagę w mediach społecznościowych, że manifestacja przeciwników obostrzeń spotkaał się z brutalną reakcją policji. Jednocześnie manifestacje środowisk lewicowych i feministycznych, które miały miejsce w ostatnich dniach, nie były pacyfikowane. Policja nie używała wobec nich środków przymusu bezpośredniego.

 

 

Źródło: Radio Zet, Twitter, Onet

WMa

 

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij
Komentarze(0)

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie