9 czerwca 2021

Szef NATO: Sojusz może przygotować „zbiorową odpowiedź” na cyberataki Rosji

(fot. NATO)

Szef NATO ostrzegł, że z powodu cyberataków może pojawić się „zbiorowa odpowiedź” sojuszu

Szef NATO ostrzegł, że „wyrafinowane cyberataki mogą wywołać zbiorową reakcję” sojuszu. Sekretarz Generalny NATO Jens Stoltenberg przebywa z kilkudniową wizytą w USA w związku z planowaną podróżą prezydenta Joe Bidena do Brukseli.

Stoltenberg podczas spotkania w Atlantic Council wyjaśnił, że sojusz traktuje cyberataki „jako wojskową domenę operacyjną”. Kilka lat temu członkowie NATO uzgodnili, że cyberataki na któregokolwiek członka należy traktować tak samo jak wojskowy atak lądowy, powietrzny lub morski, co może wywołać zbiorową reakcję NATO na podstawie artykułu 5. sojuszu.

Szef NATO wskazał w szczególności na złośliwą działalność Rosji i mieszanie się Moskwy w wybory krajowe, cyberataki na sąsiadów oraz agresywne zachowanie militarne na Ukrainie. Zwrócił uwagę na szkodliwe cyberataki na USA za pośrednictwem Solar Wind i na niemiecki parlament.

Stwierdził, że „wzór agresywnych działań” Moskwy pozostaje „wielkim problemem” dla sojuszu. Dlatego też obecne ćwiczenia wojskowe NATO obejmują scenariusze wojny cybernetycznej. Sojusz ustanowił centrum cyberdomen w Estonii w celu monitorowania ataków,  a także dzielenia się najlepszymi praktykami z członkami sojuszu.

Według szefa NATO, wobec Rosji stosuje się podejście dwutorowe: „silne i stanowcze”, ale otwarte na dialog w kwestiach kontroli zbrojeń, sposobów zmniejszania napięć w Europie i „zmian klimatycznych.”

Członkowie NATO od czasu aneksji Krymu przez Rosję w 2014 roku zwiększyli wydatki na bezpieczeństwo narodowe. Wcześniej jedynie trzy państwa wydawały na obronę 2 proc. PKB, dziś jest takich krajów już 10. Pozostałych 19 członków Sojuszu stopniowo zwiększa wydatki, by w końcu osiągnąć wyznaczony cel.

Oprócz tego państwa ściślej współpracują nad modernizacją wojskową, jednocześnie ograniczając koszty samodzielnego działania. Stoltenberg jest optymistą co do zwiększania wydatków na bezpieczeństwo i współpracę technologiczną.

By zniechęcić Kreml do „użycia siły militarnej przeciwko sąsiadom”, NATO dysponuje czteroma grupami bojowymi w najbardziej wysuniętych na wschód krajach sojuszniczych. Zwiększono także obecność na Morzu Bałtyckim i Czarnym, gdzie odbywają się duże manewry wojskowe. Oprócz tego sojusz zapewnia Ukrainie „polityczne i praktyczne wsparcie” w walce z separatystami.

NATO jest też coraz bardziej obecne w Arktyce, której obszar patrolują natowskie samoloty i okręty podwodne. Stoltenberg zaznaczył, że siły sojuszu muszą tam być, ponieważ Rosja przenosi więcej samolotów i wojsk na północ. Ponownie otwiera także stare bazy z czasów zimnej wojny, gdy szlaki morskie przez Arktykę pozostawały wolne od lodu przez dłuższy czas. Moskwa posiada największe terytorium w Arktyce. Uważa również Północną Drogę Morską za leżącą w jej granicach.

Szef NATO mówił o stosunku do Chin, drugiej co do wielkości gospodarki na świecie, która posiada zmodernizowaną armię, przez co wzbudza zaniepokojenie wszystkich sojuszników NATO. Sojusz jednak współpracuje z Pekinem w sprawie zwalczania „zmian klimatycznych” i handlu.

Stoltenberg mówił, że sojusznicy są zaniepokojeni wpływem inwestycji Pekinu na infrastrukturę krytyczną, to jest telekomunikację, kable podmorskie itp.

Brytyjczycy i inne kraje europejskie wycofali się ze współpracy z koncernem Huawei w sprawie budowy sieci 5G. Stoltenberg ostrzegał, że Komunistyczna Partia Chin „nie podziela naszych wartości” i jako przykład podał sprawę Hongkongu i sposób traktowania mniejszości ujgurskiej.

Prezydent Joe Biden i gen. Lloyd Austin wezmą udział w szczycie NATO w Brukseli zaplanowanym na 14 czerwca. Będzie to pierwsza wizyta amerykańskiego prezydenta w Europie. Spotkanie ma podkreślić zaangażowanie Ameryki w obronę zbiorową i potrzebę dostosowania sojuszu do wzywań przyszłości.

Administracja Bidena dąży do naprawy największej asymetrycznej przewagi Ameryki: niezrównanej sieci sojuszników i partnerów na całym świecie. – Naprawimy nasze sojusze i ponownie nawiążemy współpracę ze światem, nie po to, by sprostać wczorajszym wyzwaniom, ale dzisiejszym i jutrzejszym – mówił  Biden w Departamencie Stanu wkrótce po objęciu urzędu w styczniu. – Amerykańskie przywództwo musi sprostać temu nowemu momentowi postępującego autorytaryzmu, w tym rosnącym ambicjom Chin by rywalizować ze Stanami Zjednoczonymi oraz determinacji Rosji, by niszczyć i zakłócać naszą demokrację – dodał.

Ogłaszając europejską podróż prezydenta, sekretarz prasowy Białego Domu Jen Psaki zaznaczyła, że ​​Biden „potwierdzi zaangażowanie Stanów Zjednoczonych w NATO, bezpieczeństwo transatlantyckie i obronę zbiorową. Przywódcy 30 państw NATO będą dyskutować o tym, jak zmienić orientację sojuszu i zapewnić efektywny podział obciążeń.”

W USA Stoltenberg spotkał się m.in. z generałem Austinem w Pentagonie. Szef Departamentu Obrony poparł inicjatywę NATO 2030. Powiedział, że „jej celem jest utrzymanie silnego sojuszu militarnego i uczynienie go (…) silniejszym politycznie, nadanie mu bardziej globalnej orientacji.”

– Oczywiście koncentrujemy się na najwyższym zadaniu NATO: utrzymywaniu wiarygodnego odstraszania i gotowości do walki i zwycięstwa, jeśli odstraszanie zawiedzie. Ale jesteśmy skoncentrowani także na zapewnieniu całemu sojuszowi pełnego obrazu wyzwań, przed jakimi stoi społeczność transatlantycka oraz na kierowaniu adaptacją NATO, by sprostać tym zagrożeniom – mówił gen. Austin.

Podziękował on także Stoltenbergowi za wysiłki na rzecz zapewnienia sprawiedliwego udziału sojuszników w obciążeniu obronnym. – W wyniku pańskiego przywództwa, panie Sekretarzu Generalny, jest to siódmy rok z rzędu zwiększonych wydatków na obronę. Myślę, że to niezwykłe. I doceniam nacisk, jaki położył Pan na tę kwestię – dodał.

Stoltenberg wskazał, że NATO znajduje się w „momencie przełomowym.” Między innymi Sojusz wycofuje się z Afganistanu, kończąc swoją największą operację wojskową. – Jednocześnie zwiększamy naszą reakcję na rosnącą globalną konkurencję. Rosja i Chiny prowadzą autorytarny odpór przeciwko międzynarodowemu porządkowi opartemu na zasadach – przekonywał.

Rosja – jego zdaniem – kontynuuje swoje „międzynarodowe awanturnictwo,” stale zwiększa wydatki na wojsko i rzuca wyzwanie narodom od Arktyki po Afrykę. Ponadto stara się zastraszyć sąsiadów i stłumić wszelkie ślady opozycji w kraju.  Jest też sponsorem „ataków cybernetycznych i hybrydowych w krajach NATO.”

Stoltenberg przyznał, że Chiny wkrótce będą miały największą gospodarkę na świecie z drugim co do wielkości budżetem obronnym i największą marynarką wojenną. Pekin chce kontrolować infrastrukturę krytyczną na całym świecie.

Chińskie władze stworzyły bezprecedensowy system nadzoru i kontroli nad własnym obywatelem. Rozprawiają się z pokojowymi dysydentami i mniejszościami religijnymi, grożą Tajwanowi, zastraszają sąsiadów i utrudniają swobodę żeglugi na Morzu Południowochińskim – zaznaczył.

Szef NATO zwrócił uwagę na szerzenie się terroryzmu, broni jądrowej i coraz bardziej niebezpieczne środowisko, w którym trudno jest reagować na coraz bardziej złożone wyzwania.

Stoltenberg przedstawił przywódcom sojuszu plan NATO 2030, w którym wzywa, by sojusz był „wyjątkowym i niezbędnym forum do konsultacji transatlantyckich we wszystkich kwestiach, które wpływają na bezpieczeństwo transatlantyckie: w tym na przykład w sprawie Syrii, Iranu czy Morza Południowochińskiego.”

Sekretarz Generalny zaznacza, że NATO nie jest tylko sojuszem wojskowym, ale także politycznym i „nawet jeśli nie możemy podjąć działań militarnych, nasza polityczna jedność ma znaczenie” – podkreślił.

Plan przewiduje zwiększenie finansowania zbiorowej obrony przed wszelkimi zagrożeniami na lądzie, morzu, w powietrzu, w cyberprzestrzeni lub kosmosie. Duży nacisk kładzie się na zwiększenie gotowości sił.

Stoltenberg w swojej strategii ogromną wagę przywiązuje do „wzmocnienia odporności społecznej”, bo „silne społeczeństwa to nasza pierwsza linia obrony.”  Dlatego „musimy podnieść poziom ambicji, jeśli chodzi o odporność”.

NATO 2030 stara się pobudzić innowacyjność transatlantycką, by utrzymać przewagę technologiczną i zniwelować luki innowacyjne wśród sojuszników.

NATO ma również odgrywać większą rolę w utrzymywaniu międzynarodowego porządku opartego na zasadach, co wiąże się z koniecznością „mówienia jednym głosem w obronie wartości i interesów oraz zapewnienia swobody nawigacji.”

„Konflikt i niestabilność w sąsiedztwie NATO bezpośrednio podważają nasze bezpieczeństwo” – zaznaczył Sekretarz Generalny. Dlatego konieczne jest zwiększenie wsparcia w zakresie szkolenia i budowania zdolności dla partnerów od Iraku przez Jordanię i Gruzję po Ukrainę.

Za nadrzędne uznano zagrożenie „zmianami klimatycznymi.” „Globalne ocieplenie to mnożnik kryzysu, więc NATO musi zająć się skutkami zmian klimatycznych dla bezpieczeństwa” – zaznacza w planie Sekretarz Generalny NATO, zobowiązując się do znacznego zmniejszenia emisji wojskowych.

Źródło: news.usni.org, eurasiareview.com

AS

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij
Komentarze(7)

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie