28 października 2021

Włoski senat zablokował „antyhomofobiczną” „ustawę Zana”

Włoski senat odrzucił skandaliczny projekt ustawy, która przewidywała surowe kary za krytyczne opinie na temat subkultury LGBTQ+, głęboko przy tym ingerując w umowę Italii z Państwem Watykańskim. Ewentualny kolejny projekt legislacji w tej sprawie posłowie będą mogli złożyć za sześć miesięcy. Wcześniej propozycję dotyczącą karania tzw. homofobów zatwierdziła niższa Izba Deputowanych.

Za odrzuceniem tzw. „ustawy Zana” zagłosowało 154 senatorów Ligii Północnej i Fratelli d’Italia. Przeciwko było 131 senatorów. Chociaż propozycja skandalicznej ustawy pojawiła się w 2018 r. i od tego czasu trwało jej „przepychanie”, Watykan przyłączył się do kampanii przeciwko projektowi w ostatnich miesiącach. Latem Stolica Apostolska wyraziła „głębokie zastrzeżenia” względem projektu, który bezpośrednio wpływałby na kapłaństwo zarezerwowane wyłącznie dla mężczyzn, nie pozwalałby na odmowę udzielania sakramentu małżeństwa osobom tej samej płci, a także nie pozwalałby na krytykę i sprzeciw wobec ideologii gender. Projektodawcy – pod pretekstem dyskryminacji – przewidywali surowe kary za sprzeciw wobec programu politycznego mniejszości seksualnych. Zdaniem Watykanu, gdyby ustawa została przyjęta, doszłoby do naruszenia konkordatu.

Posłowie sprzeciwiający się legislacji podnosili, że godzi ona w wolność słowa i wprowadza „propagandę homoseksualną” do szkół. Projekt forsował sodomita Alessandro Zan. Wspierali go posłowie Partii Demokratycznej. Odrzucenie legislacji krytykował między innymi były premier Giuseppe Conte. Regulacja przewidywała zmianę kodeksu karnego, zakazując dyskryminacji ze względu na płeć, „orientację seksualną”, tożsamość płciową i niepełnosprawność. Projekt wprowadził poseł Alessandro Zan w maju 2018 r. Niższa izba parlamentu przyjęła go w listopadzie 2020 r., by „nie pozostawać w tyle” za zachodnioeuropejskimi sąsiadami.

Wesprzyj nas już teraz!

Projekt przewidywał włączenie do Kodeksu karnego, zakazującego tzw. przestępstw z nienawiści i dyskryminacji, kategorii „orientacji seksualnej” i „tożsamości płciowej”. Za akty „dyskryminacji” groziłaby kara do 18 miesięcy pozbawienia wolności lub grzywna w wysokości 6 tys. euro. W przypadku niektórych przestępstw z użyciem przemocy sprawca mógłby trafić do więzienia na cztery lata. Te same kary groziłyby osobom, które nakłaniałyby innych do popełnienia „przestępstw przeciwko równości”. Ustawa przewidywała również ustanowienie Dnia walki z homo-, lesbo-, trans- i biofobią – w miesiącu maju. W tym czasie w szkołach organizowano by specjalne zajęcia dla dzieci, by promować antykulturę mniejszości seksualnych. Prócz tego, urzędy byłyby zobowiązane do badania opinii publicznej na temat subkultury LGBT i rejestrowania wszelkich przypadków domniemanej dyskryminacji.

Projektowi ostro sprzeciwiał się Lider Ligii Północnej i były minister spraw wewnętrznych Matteo Salvini. Projektodawcy nie godzili się na poprawki, które postulowali rodzice, stowarzyszenia, papież i niektórzy przedstawiciele subkultury LGBT oraz feministki. Watykan przyłączył się do przeciwników projektu ustawy niedawno, składając formalny protest dyplomatyczny. Stolica Apostolska argumentowała, że propozycje ograniczą wolność słowa katolików. Lewica zarzuciła Kościołowi, że próbuje ingerować w sprawy państwa. Włoski episkopat skarżył się, że ustawa uniemożliwi kapłanom i siostrom zakonnym wyrażania swoich przekonań.

Przeciwko legislacji, która przyznawała transseksualnym mężczyznom status kobiet, protestowały feministki. Premier Draghi – w odpowiedzi na notę Stolicy Apostolskiej – mówił, że Włochy są „państwem świeckim, a nie religijnym” i „parlament ma swobodę debaty… oraz stanowienia prawa”.

Źródło: thelocal.it, euronews.com

AS

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij
Komentarze(0)

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie

Udostępnij przez